Mezoterapia tlenowa to najprzyjemniejsza i najbardziej efektywna forma rozprowadzania kosmetyku na skórze klienta z jednoczesnym dotlenieniem skóry.
Zabieg mezoterapii tlenowej (infuzji tlenowej) to alternatywa dla osób, które z różnych powodów nie chcą się ostrzykiwać.

Mezoterapia tlenowa to:

  • dotlenienie skóry
  • poprawa kolorytu
  • poprawa elastyczności
  • ujędrnienie
  • podniesienie owalu twarzy
  • rozświetlenie
  • poprawa regeneracji komórek
  • wzmocnienie efektywności zastosowanego kosmetyku
  • poprawa metabolizmu poprzez masaż tlenowy
  • wspaniały relaks klienta


Mezoterapia tlenowa jest doskonała dla każdego rodzaju skóry:

  • skóra nadmiernie przesuszona, wrażliwa, łuszcząca
  • z widocznymi zmarszczkami i bruzdami
  • z trądzikiem różowatym, rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi
  • skóra łojotokowa i mieszana

Efekty zabiegu:

  • skóra staje się lepiej nawilżona, gładsza i bardziej elastyczna
  • poprawa kolorytu, rozjaśnienie plam pigmentacyjnych
  • spłycenie drobnych zmarszczek, bruzd i blizn potrądzikowych
  • wzmacnia kruche naczynia krwionośne
  • przyspiesza regeneracje tkanek
  • zwiększa efektywność zabiegów pielęgnacyjnych


Do zabiegu stosuje się specjalną dyszę ze zbiorniczkiem, który napełnia się kosmetykiem o wodnistej konsystencji.
Do zabiegu w zależności od zaplanowanego efektu stosuje się różne preparaty, np.

  • z wyciągiem ze śluzu ślimaka
  • z drobinkami złota
  • witaminę C
  • kwas hialuronowy
  • pięknie pachnący tonik witaminowy


Zabieg wykonuje się ustawiając bardzo niskie ciśnienie – max 2 bar, aby rozprowadzany kosmetyk pozostał na skórze (zbyt duże ciśnienie spowoduje, że zaaplikowany preparat po prostu z niej spłynie).
Aparaty do mezoterapii tlenowej są na rynku kosmetycznym różne. Jednak każdy z nich, aby prawidłowo spełniać swoją rolę musi generować tlen o ciśnieniu 0,5-2 bar.
Nie dajmy się jednak zwieść handlowcom, którzy usiłują nam wmówić, że ich sprzęt produkuje „specjalny” tlen.
Jak pamiętamy jeszcze ze szkoły, tlen to O2. Gdybyśmy chcieli go „wzmocnić” tworząc O3, uzyskamy ozon. Ale ozon, to już nie tlen.
Spróbujmy więc rozbić wiązania chemiczne tlenu tworząc tlen atomowy (rodnikowy) O.
Czy warto? Odpowiedź jest prosta. Wychodząc na plażę smarujemy skórę kremem z wysokim filtrem. W jakim celu? Między innymi dlatego, że promieniowanie UV rozbija wiązania chemiczne i z O2 powstaje O. Taki tlen jest wysokoreaktywny. Z jego powodu powstają nowotwory.
Radzimy więc nie szukać „udoskonaleń”, tylko korzystać z tego, co natura dała nam najlepszego. A najlepsze jest po prostu O2.

Autor: Krystyna E. Niewójt dla PKiK

Kontakt

Kielce, ul. Jagiellońska 69

 

tel: (41) 366 46 53, 534 749 812

email: vita@kielce.org

Godziny otwarcia gabinetu:

Poniedziałek - Piątek od 9 do 21

Sobota od 9 do 14